Aktualności – Meduza 2016

18.10.2016

W najnowszym numerze CREG Journal, jedynego ogólnoświatowego czasopisma poświęconego tematyce rozwoju i wykorzystania urządzeń elektronicznych w działalności jaskiniowej, wydawanego przez British Cave Research Association, ukazał się artykuł Adama Pyki, kierownika polskiej części tegorocznej wyprawy.

Adam w swoim artykule „A Battery Power Switch for a Bosch UNEO Drill” opisuje wykonaną naprawę i modyfikację akumulatorowej wiertarki Bosch UNEO, która daje możliwość automatycznego przełączania na zewnętrzne źródło zasilania w celu wydłużenia czasu pracy. Użycie wiertarki do eksploracji kominów na wyprawie oraz jej przypadkowa kąpiel w jaskiniowym jeziorku potwierdziły skuteczność i odporność rozwiązania na trudne jaskiniowe warunki.

Zachęcamy do zapoznania się z pełną wersją artykułu:
http://bcra.org.uk/pub/cregj/index.html?j=95

14691923_649843511850370_3172995730470710574_o



17.10.2016

Jest nam niezmiernie miło poinformować, że jeden z członków naszej wyprawy – Maciej Fryń zdobył pierwsze miejsce w konkursie fotografii jaskiniowej Czech Speleo Photo 2016.
Zwycięskie zdjęcie zostało wykonane podczas naszej tegorocznej wyprawy w widowiskowej sali, która nosi nazwę Katedrala.

Była to już siódma edycja konkursu, w której po raz pierwszy wygrał Polak!

14615711_649548405213214_146131489023032_o

Katedrála---Maciej-Fryń



17.10.2016

Na tegoroczną wyprawę Meduza Caving Expedition wraz z czeską ekipą postawiliśmy sobie 4 wspólne cele:
1 – nurkowanie w 4-tym syfonie i eksploracja partii za syfonami
2 – eksploracja kominów przed 1. syfonem
3 – dokończenie kartowania znanej części jaskini (Pomorsky Put)
4 – eksploracja powierzchniowa w okolicach Wielkiego Zawału

Z naszej (polskiej) strony bardzo istotnym zadaniem był transport sprzętu dla naszych czeskich kolegów – nurków. Na samym początku ekspedycji dowiedzieliśmy się, że wyjątkowo w tym roku „atak” na czwarty syfon zostanie przesunięty o rok. W ostatnim momencie okazało się, że jeden z nurków z ważnych powodów nie może uczestniczyć w wyprawie, a zrealizowanie planów w 3-osobowym zespole jest zbyt niebezpieczne. Doświadczeni nurkowie to stosunkowo niewielka grupa osób. Jaskiniowych jest jeszcze mniej… A nurka jaskiniowego, którzy w trakcie wyprawy dysponowałby wolnym czasem i de facto chęciami uczestnictwa w akcji na ostatnią chwilę Czechom się nie udało znaleźć

Plany dotyczące nurkowania zostały ograniczone, przez co potrzebne było praktycznie dwa razy mniej sprzętu i angażowało to mniej osób. Trzech nurków w składzie Vít Kaman, Jan Sirotek i Jan Vašík eksplorowało górne partie pomiędzy pierwszym i drugim syfonem i dokładnie skartowali (zmierzyli) tamtą okolicę. Dokonali także dokładnych pomiarów samego syfonu, który do tej pory był zmierzony tylko szczątkowo.

Drugi punkt, czyli wywspinanie kominów został zrealizowany przez Alę ( Alicja) i Artura (Artur). Po 4 dniach pracy obydwa kominy są przygotowane do ekspresowego i bezpiecznego wyjścia na górę. Co ważne, przynajmniej jeden z kominów jest bardzo perspektywiczny! Mamy tam bardzo silny ciąg powietrza – po prostu wieje! Podczas wspinaczki przydatny przy planowaniu drogi okazał się szperacz Doberman, który otrzymaliśmy od Armytek Optoelectronics Inc.. Ala z Arturem podczas tych kilku dni, chyba najbardziej spośród nas wszystkich, docenili przekąski zafundowane nam przez sklep ze zdrową żywnością – Ale Raj.

Adam i Olek wykonywali pomiary w Pomorskim Pucie. Jest to bardzo nieprzyjemna część jaskini – wszystko się sypie, w zasadzie nie ma do czego wwiercić kotwy (wypadają ze skałą!) czy przywiązać liny, a mały błąd czy zwykły pech może skończyć się wpadnięciem do lodowatej wody, a tej miejscami jest dobrych parę metrów. W tym rejonie jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia.

Ostatnie z zadań, czyli eksploracja powierzchniowa była w tym roku najbardziej rozwinięta. Wszystko dzięki temu, że od niemieckiego klubu Höhlenverein Blaubeuren (HvB) otrzymaliśmy sprzęt do radionamierzania – nadajnik (tzw bombę) oraz odbiornik radiowy z osprzętem. Adam jako jedyny został do tego przeszkolony przez członków HvB i dlatego to on, z pomocą Oli (Ola) i Artura (a później Maćka) zajmował się obsługą anteny na powierzchni, natomiast rozmieszczaniem bomby zajmowali się kolejno Ala z Maćkiem (Maciej), a drugim razem Andrzej, Piotr i Olek. Potężne możliwości sprzętu pozwoliły na określenie kilku punktów, w tym także najpewniej nowego wejścia do jaskini, które musimy jeszcze odsłonić.
Sprawdziliśmy też ogrom „dziur w ziemi”, a szczególne zasługi mają tu Paweł i Marcin, którzy przeczesali spory obszar w okolicach obozu (a gdzieś tutaj przebiega jaskinia), a ciasne pionowe otwory sprawdzali zmajstrowaną na szybko „sondą badawczą”. Jak to zwykle bywa, pomocni okazali się lokalni mieszkańcy, którzy chętnie pokazywali nam znane im „dziury w ziemi”.

Coś się kończy, coś się zaczyna Zdecydowanie będzie co robić za rok!

Zapraszamy do śledzenia naszych wpisów. Postaramy się opisać w nich szczegóły poszczególnych akcji oraz przybliżyć prozę życia jaskiniowego i obozowego na podstawie naszych wypraw.

 



10.10.2016

Od miesiąca jesteśmy z powrotem w Polsce. Sprawy „życia i śmierci” już okiełznane, u niektórych pierwsze jesienne przeziębienia zaliczone (np u autora większości wpisów dodatkowe 2 tygodnie wyrwane z życia ). Najwyższy czas na konkretne podsumowania!

Na zdjęciu niemal wszyscy zawodnicy. Zdjęcie zrobione tuż przed transportem sprzętu nurkowego do jaskini.

14524568_645458225622232_8963672604663350812_o



01.09.2016

Dzisiejszy poranek upłynął nam na porządkowaniu i pakowaniu sprzętu. Nie należało to do zadań łatwych i przyjemnych. Jak się już ze wszystkim uporaliśmy, Gospodarz zaprosił nas na kawę.
Przed wyjazdem zrobiliśmy wspólne zdjęcie i wyruszyliśmy w drogę powrotną.

Dojazd do miasta nie był łatwy, jeden z samochodów trzeba było holować, ale żaden nie stracił zawieszenia.
Mieliśmy sporo szczęścia. Zaledwie godzinę po naszym zjeździe do Bijelo Polje rozpętała się burza. Gdyby zaskoczyła nas w drodze, utknęlibyśmy tam na dobre.

Po szybkim posiłku nadszedł czas się rozdzielić. Marcin, Paweł, Kamil i Róża pojechali w stronę Polski, a cała reszta zaplanowała odwiedzenie kilku ciekawych miejsc w Czarnogórze!

14195402_629123367255718_3585296638123464614_o



31.08.2016

Wczorajsza akcja ratunkowa zakończyła się powodzeniem. Kot już jest na powierzchni! Chłopaki powiększyli otwór tak, by Artur mógł zjechać na dół. W dziurze znajduje się szczelina wiodąca ku dołowi. Niestety jest ona zasypana śmieciami.

Rano Ola i Maciek wracają z jaskini. Adam i Olek idą dokończyć pomiary w Pomorskim Pucie.

Dziś ostatni dzień działań pod ziemią. Do wieczora planujemy przetransportować cały sprzęt na powierzchnię.

14206116_629101353924586_7913573598360555972_o



30.08.2016

Ola i Maciek nadal działają w jaskini. Piotr i Jan wracają pod ziemię kontynuować pomiary w Pomorskim Pucie.

Adam, Artur, Marcin i Paweł podejmą kolejną próbę uratowania kota.
Wyciągnięty wcześniej kotek dostał na imię Pecina. Ma się bardzo dobrze i dużo je. Karmimy go mlekiem podawanym z butelki ze smoczkiem, wykonanym z gumowej rękawiczki.

14138587_629089083925813_6789045099598042750_o



29.08.2016

Radionamierzanie wykazało błąd naszych wcześniejszych pomiarów. Okazało się że główny ciąg jaskini ma inny przebieg niż wyznaczony przez nas w zeszłym roku. Zarówno praca w jaskini, jak i na powierzchni nie była łatwa.

Nad ranem z zakończonej sukcesem akcji wrócili Ala i Artur. Wywspinali 2 kominy, ale już wiemy, że na pewno do nich wrócimy.

Z jaskini wrócili także Andrzej, Olek i Piotrek. Adam i Jan idą kartować Pomorski Put, a Ola i Maciek wieczorem wracają do jaskini zrobić jakieś zdjęcia.

Dziś nadal nie udało się wyciągnąć kota… Dziura jest na tyle wąska, że nikt z nas się do niej nie zmieści, a „mały rudzielec” nie chce wejść ani do opuszczanego mu plecaka, ani do wora. Nie reaguje też na żadne przynęty.

14231318_629085697259485_7890279694027345605_o



28.08.2016

Mamy kota! Maleńkiego, czarnego. Był w dziurze „pod garnkiem”. Teraz nazywa się ona dziurą „z kotami”. W środku został jeszcze jeden kotek, którego mimo wielu prób nie udało nam się jeszcze wyciągnąć.

Dziś radionamierzanie. Nudna akcja, mogąca jednak dać ciekawe rezultaty. Ola, Adam i Maciek będą pracować na powierzchni. Ekipa podziemna ma za zadanie uruchomić nadajnik o dokładnie ustalonej godzinie, w dokładnie ustalonym miejscu. Ekipa powierzchniowa będzie nasłuchiwać sygnału i szukać dziur w okolicy. Mamy ustalonych 5 punktów. Do dzieła!

Tymczasem Marcin, Paweł i Nenad idą do jaskini nakręcić materiał filmowy.

Dziś została też podjęta kolejna próba wyjęcia z jaskini drugiego kotka, niestety znów się nie udało. Wrócimy jutro z samego rana.



27.08.2016

Na bazie od rana trwają testy radia jaskiniowego. Ala z Arturem nadal działają w jaskini. Na razie nie mamy od nich żadnych informacji.

Dziś część ekipy idzie eksplorować dziurę „pod garnkiem” – jedną z dziur wskazanych przez Nenada.

Na jutro zaplanowaliśmy radionamierzanie w kilku charakterystycznych punktach głównego ciągu jaskini. Pozwoli nam to z dużą dokładnością zorientować plan jaskini w terenie. Andrzej, Olek i Piotrek przygotowują się do długiej akcji w jaskini – oni będą odpowiedzialni za ustawianie nadajnika w wyznaczonych punktach.



27.08.2016

Na bazie od rana trwają testy radia jaskiniowego. Ala z Arturem nadal działają w jaskini. Na razie nie mamy od nich żadnych informacji.

Dziś część ekipy idzie eksplorować dziurę „pod garnkiem” – jedną z dziur wskazanych przez Nenada.

Na jutro zaplanowaliśmy radionamierzanie w kilku charakterystycznych punktach głównego ciągu jaskini. Pozwoli nam to z dużą dokładnością zorientować plan jaskini w terenie. Andrzej, Olek i Piotrek przygotowują się do długiej akcji w jaskini – oni będą odpowiedzialni za ustawianie nadajnika w wyznaczonych punktach.



26.08.2016

Radionamierzanie potwierdziło zeszłoroczne przypuszczenia – zawalisko, znajdujące się przy jednej z niewielkich sal znajduje się bardzo blisko powierzchni! Udało nam się nawiązać kontakt radiowy między ziemią, a jaskinią oraz z dużą dokładnością wyznaczyć miejsce, gdzie możliwe jest wykopanie drugiego otworu, który znacznie ułatwiłby nam pracę w kolejnych latach.

Dziś także wiele pracy! Andrzej, Olek, Piotrek, Matija (Serbia) oraz część czeskiej ekipy transportują sprzęt pod syfon. Ala z Arturem ruszają na kilkudniową akcję wspinaczkową – istotnym celem wyprawy jest sprawdzenie kominów przed syfonem.

Ola z Maćkiem transportują sprzęt fotograficzny, a Paweł, Marcin, Kamil i Róża kontynuują eksplorację powierzchniową.



25.08.2016

Dziś pracujemy w kilku ekipach, mamy wiele zadań do wykonania. Andrzej, Olek, Magda i Piotrek transportują kolejne rzeczy do jaskini.

Marcin z Pawłem konstruują sondę, dzięki której będą mogli obejrzeć wnętrza okolicznych dziur, które wskaże im Nenad Djalovic, syn Gospodarza.

Ala, Ola, Maciek, Adam i Artur zajmą się radionamierzaniem. Ala z Maćkiem mają za zadanie ustawienie w jaskini radionadajnika, dokładnie w punkcie wyznaczonym wczoraj przez Adama i Artura. Pozostała trójka, poruszając się po powierzchni z anteną, musi ustalić miejsce znajdujące się dokładnie nad nadajnikiem oraz wyznaczyć w jakiej odległości (w pionie) się on znajduje.

Wieczorem przyjeżdża czeska ekipa i będziemy ustalać dokładny plan na następne dni.



24.08.2016

Wtorkowa akcja zakończyła się sukcesem. Część osób wróciła na bazę dopiero dziś nad ranem. Poziom wody w jaskini jest wyjątkowo niski co znacznie ułatwia nam poruszanie się pod ziemią. Ma to jednak swoje negatywne konsekwencje – w jaskini brakuje większości znanych nam wcześniej ujęć wody pitnej.

Udało nam się powiesić wszystkie niezbędne liny. Jaskinia jest gotowa do dalszej eksploracji!

Dziś większość ekipy regeneruje siły na kolejne akcje, a Adam z Arturem wracają do jaskini, sprawdzić miejsce rokujące na bycie drugim otworem jaskini.



23.08.2016

Zgodnie z planem dziś wyruszamy na pierwszą akcję do jaskini. Planujemy sprawdzić jaki jest poziom wody, przetransportować część sprzętu i zaporęczować wymagające tego fragmenty jaskini.



22.08.2016

Mamy neta! Baza założona!

Jadąc dziś od 9:00 dojechaliśmy do Dalovicy około 21. Spotkanie z naszym Gospodarzem, przygotowanie bazy w lekkim deszczu… Czas ucieka.
Generalnie droga przez góry w deszczu, i mgle… Droga możemy powiedzieć że średnia… Ot miejscami urwał się jakiś kawałek jezdni, gdzieś tam leżał jakiś kamol, co kawałek można urwać sobie koło na dziurze nad wielgachną przepaścią, gdzie barierki dopiero co ktoś połamał…
Ale jesteśmy. Cali i zdrowi. Mniej lub bardziej, bo zmęczenie daje się we znaki.

Jutro rano idziemy sprawdzić jaki jest poziom wody w jaskini.

14067778_623576681143720_4650147626360731704_o



21.08.2016

Uchwycone tabletem w ostatniej chwili…

Pozdrawiamy z granicy słowacko-węgierskiej!

14066452_622867977881257_6137911179046971423_o 



21.08.2016

Godzina 9:00. W tym momencie wyruszamy z Kremnicy… Dziś zapowiada się długa i nudna trasa…

A na zdjęciach można dostrzec radość z uruchomienia routera wifi   I nagle wszyscy klikają, piszą, dzwonią…

 14054359_622803177887737_5836642671640246906_o



20.08.2016

Ostatnie tankowanie w Polsce i kierunek Kremnica! Już tylko 150km dzieli nas od wieczornej kąpieli w termalnych basenach 🙂

14107654_622508614583860_5829505923393224506_o



20.08.2016

My już od rana w trasie. W zasadzie to za niedługo meldujemy się na pierwszym postoju w Kremnicy, gdzie nabierzemy sił na dalszą podróż do Czarnogóry. Z powodów zawodowych w zasadzie tuż przed wyjazdem okazało się że Agata nie może z nami jechać… Jedziemy więc w 12 osób. Samochody załadowane po dachy, brak przestrzeni w środku oznacza, że chyba zabraliśmy wszystko

Z powodu ogromu spraw organizacyjnych nie zdążyliśmy zrobić tego wcześniej… Otóż chcemy bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy nam pomogli w organizacji wyprawy, naszym sponsorom, kolegom i wszystkim innym, którzy pomogli nam w organizacji sprzętu i ogólnie wyjazdu.
W szczególności wielkie dzięki dla ekipy sklepu Ale Raj. Otrzymaliśmy wielgachny karton ze smakowitościami w maleńkich porcjach. Przyda się na pewno.
Firmie Midiled za przekazanie nam kilku kostek V1,
Sklepowi marcusfoto.pl za solidny rabat na sprzęt fotograficzny dla członków wyprawy,
Firmie Armytek Optoelectronics Inc. z Kanady, za powalający rabat, dzięki któremu każdy z nas ma solidne światło,
Akyga za przekazanie zasilaczy do ładowania naszych urządzeń na bazie.
Sklepowi Siju – biżuteria srebrna za zorganizowanie kampanii informacyjnej i zbiórkę pieniędzy w ramach aukcji ze speleokolczykami Stan konta wyprawy istotnie się zasilił!
Dziękujemy także klubowi Höhlenverein Blaubeuren za przekazanie kilkuset watogodzin w akumulatorach 12V
Szczególne podziękowania należą się Łukaszowi z RettaGraf za profesjonalną obsługę graficzną i wydruki w zakresie grafiki wektorowej!

My jedziemy dalej! Z postępów będziemy starali się meldować w miarę na bieżąco 🙂 Śledźcie nas na Facebooku!

14054526_622462784588443_7133677993329529731_o



12.08.2016

Na liście potrzebnego nam sprzętu znajduje się przedłużacz. Ten podpunkt jest już nieaktualny. Dostaliśmy 75 metrów grubaśnego kabla 4 x 2,5mm^2 Dlaczego 4-żyłowy? Bo jest!

Kabel już ma dorobioną wtyczkę i gniazdko. Z pewnością przyda się na bazie!

13920229_618982471603141_3454231114540850342_o



12.08.2016

13913975_618977001603688_4595048045198556316_o

Z cyklu jaskiniowych optymalizacji.

Aby prawidłowo zamontować kotwy potrzebujemy się trochę nawiercić… Bateria w akumulatorowej wiertarce ma bardzo ograniczoną pojemność, a jak wiadomo, w jaskini zasilanie z kontaktu 230V jest raczej średnio dostępne Agregat prądotwórczy mały nie jest, swoje waży, a spalając paliwo bardzo zanieczyszcza powietrze.
Ale nasz Adaś znalazł na to rozwiązanie. Otóż do małej, lekkiej, lecz mocnej wiertarki z udarem, Adam wykonał dodatkowe złącze, które omijając fabryczne zabezpieczenie i same ogniwa, pozwala na pracę wiertarki na zewnętrznym zasilaniu 12V. Używając fabrycznego układu zasilania, w celu zabezpieczenia ogniw przed uszkodzeniem, nie ma możliwości pracy podczas ładowania. W rezultacie Adamowej modyfikacji podczas wiercenia możemy używać bardzo pojemnego akumulatora żelowego i tym prawdopodobnie nawiercimy otworów do samej góry komina na tylko jednym akumulatorze. Akumulator wpięty w punkt lub na pasku to znacznie lepsze rozwiązanie niż paru-godzinne trzymanie dodatkowych kilogramów w górze



04.08.2016

HVBB_LogoDzięki czynnej współpracy z der Höhlenverein Blaubeuren (HvB), HvB przekazał nam, na cele wyprawy Meduza zapas baterii i akumulatorów, a także pożyczył nam sprzęt elektroniczny, który z pewnością wykorzystamy na wyprawie.



28.07.2016

midiledWsparcia sprzętowego naszej wyprawie udzieliła firma Midiled – producent czołówek z serii Kostka. Zaprojektowane, skonstruowane i wytworzone w Polsce! Egzemplarze, jakie otrzymamy wkrótce zostaną wykonane. Gdy tylko otrzymamy przesyłkę z pewnością się pochwalimy 🙂




27.07.2016

swinka

W zasadzie na ostatni moment ruszyliśmy ze zbiórką funduszy na serwisie PolakPotrafi – https://polakpotrafi.pl/projekt/wyprawa-meduza-2016.
Zużywający się sprzęt i generalnie pewne braki sprzętowe dają się we znaki. Czeka nas jeszcze niemały koszt samej podróży… Ze swojej strony robimy co możemy, ale potrzebujemy jeszcze Waszego wsparcia. Zapraszamy na stronkę projektu, gdzie możecie zobaczyć co przygotowaliśmy.

Przypominamy (z akcji z kolczykami), że nawet tak niewiele jak 4 zł to około litr paliwa, dwie kotwy lub pół metra liny wspinaczkowej! Jeśli podoba się Wam to, co robimy, to prosimy – pomóżcie nam w realizacji projektu!

Poza wsparciem sprzętowym i finansowym bardzo nam pomożecie udostępniając tego posta dalej!

Z góry serdecznie dziękujemy!



24.07.2016

Dzięki specjalnej aukcji sklepu Siju – biżuteria srebrna, w której do kupienia są speleo-kolczyki, mamy do dyspozycji już 220 zł. Dziękujemy za wsparcie wszystkim kupującym! Ta kwota pozwoli nam na kupienie około 55l paliwa, 110 kotew HSA lub 25,5m liny 🙂
55x



21.07.2016

W ostatnim czasie nastąpiło uszczuplenie naszej Meduzowej ekipy do 13 osób. Z jednej strony pomoże nam to w kwestii przejazdu – zamiast 5 samochodów zmieścimy się do 4 (szczególnie, że dodatkowo nieco więcej sprzętu zabiorą nasi koledzy z Czech). Z drugiej zaś strony więcej do zrobienia przypadnie na każdego z uczestników – musieliśmy trochę rzeczy przeorganizować…

Ale praktycznie w tym samym momencie pojawiła się propozycja pomocy ze strony paru działających w tym czasie w okolicy Bijelo Polje grotołazów! 🙂 Jak na razie wszystko się szczęśliwie układa 🙂



22.06.2016

Wczoraj został naprawiony podstawowy przyrząd mierniczy ekipy kartografów – DistoX, który dzielnie opierał się jaskiniowemu błotu przez prawie 8 lat! Dzięki wymianie jednego małego elementu przyrząd znowu pojedzie z nami do Czarnogóry!

13458741_598786876956034_2247474342410137777_o



21.06.2016

W miniony weekend, w ograniczonym składzie (pozdrowienia dla studentów, którzy jeszcze mają sesję! ) odwiedziliśmy naszych czeskich kolegów w Moravskim Krasie. W dzień pracowaliśmy w jaskini i testowaliśmy różne urządzenia, w tym przede wszystkim nasze radio jaskiniowe. Szczegóły do przeczytania na Facebooku. Wieczór spędziliśmy na ustalaniu szczegółów wyprawy i przeglądzie części sprzętu. Kilka kluczowych rzeczy zostało ustalone. Działamy dalej!



16.06.2016

Z radością informujemy, że do grona naszych oficjalnych sponsorów dołączyła firma Ale Raj z Wrocławia, oferująca pyszne herbaty i kawy, aromatyczne przyprawy czy bakalie z całego świata. I to właśnie przede wszystkim bakalie będą stanowiły naszą solidną „wyprawkę” na całą wyprawę. Wszak garść orzechów, parę daktyli czy kandyzowane kiwi to doskonała i wartościowa przekąska na leśnej trasie, górskich szlakach czy w korytarzach czarnogórskiej jaskini.
Dokładniejszą listę na pewno tu przedstawimy, gdy tylko otrzymamy przesyłkę. Ale nastąpi to dopiero na kilka dni przed wyprawą – wszystko będzie absolutnie świeżutkie, pachnące i smakowite!

Serdecznie dziękujemy za wsparcie i zapraszamy do zakupów na www.ale-raj.pl

13433227_596438640524191_2394413532791860408_o



09.06.2016

W dniu dzisiejszym miała miejsce premiera wyjątkowej biżuterii w firmie Siju, która przygotowała specjalne speleo-kolczyki! 🙂 Są to srebrne kolczyki w kształcie nietoperza – dokładnie takie jak w naszym logo!

Co jeszcze… Otóż z każdej pary kosztującej zaledwie 9,99 zł, kwota 4 złotych zasili nasz wyprawowy budżet! A 4 złote to na przykład:

  • około 1 litr paliwa
  • 2 kotwy rozporowe HSA
  • pół metra liny

Serdecznie dziękujemy za wsparcie i zapraszamy do zakupów na aukcji na Allegro.pl



 

09.06.2016

Na swoim oficjalnym fanpage’u napisało o nas Muzeum Regionalne w Świebodzinie!

Wpis dostępny TUTAJ.

Serdecznie dziękujemy za udzielone wsparcie medialne!



05.06.2016

Oto jest – nasze nowe logo Meduza Caving Expedition 2016!

Najwyższy czas by ze wzmożonymi siłami skupić się na organizacji tegorocznej wyprawy.



03.06.2016

Już wkrótce zaprezentujemy nasze nowe logo! Tymczasem prezentujemy motyw, który na nim się pojawi.

zapowiedz_logo